V.O.L.T - Kontroluj się lyrics

Published

0 365 0

V.O.L.T - Kontroluj się lyrics

[Zwrotka 1: Włodi] Chcesz posłuchać tego, będziesz musiał wyjść z domu Metrem dojechać do miejsca z betonu Pamiętać, by nie wchodzić w drogę nikomu Od lat baggy jeansy kontra leginsy - Tak żyje każdy na opak sukinsyn Społeczeństwo się śmieje, ale chuj z tym! Niech szorują na plastikowe balangi Mój hip-hop jest dla ludzi wyższej rangi Którzy znikają i wracają jak bumerangi Moim bogiem jest zielony pan owinięty w biały szal Nie prowadź z nim gadki, tylko go pal! Kiedy twój umysł poczuje blantowe stymulacje Przemyśl akcje, jakie reakcje? Jestem pewien, że mam rację Że z Vieniem nasze pomysły realizuję Wiesz, o co chodzi - respekt na nas pracuje W autobusie na kolanie historię zrodzę Zamknij mordę, otwórz uszy - projekt jest w drodze Bo co mam robić w takim kraju jak ten (ten) Gdzie pieniądz i blant potrzebny jest jak tlen (tlen) A wspaniałe życie może być tylko snem (snem) Psem nie szczuję, rymuję Molesta produkuje nowy materiał, może ktoś stestuje Bo ja dobrze się czuję po silnej dawce THC To mi nie przeszkadza, chociaż mam astmę I każdy dzień rozpoczynam blantem Nigdy nie kojarz mnie z brudnym palantem Który na ulicy od ludzi wyłudza kaskę Za makową dawkę w bramie zrobiłby Ci laskę On nie czuje wstydu, na twarzy nosi maskę Więc kontroluj się, człowieniu! [Zwrotka 2: Kacza] Mam kilku braci na warszawskim Ursynowie W stolicy nie jestem sam, każdy Ci to powie To kolesie, na których zawsze mogę liczyć Tylko makowa głowa jest dla nas niczym Krępol, Kowi i śmiejąca się twarz Palę z nimi tony blantów dopóki mam czas Bo tylko grube filisy rozładują ciśnienia Kacza prezentuje zielone pole rażenia Mistic Molesta, warszawski styl mówienia [Zwrotka 3: Vienio] Czasem zastanawiam się, czy mój styl życia Podoba się innym, wcale nie czuję się winnym Że palę skuna, że prawie zawsze rozpierdala mnie duma To prawda, że czujemy się dobrze Nastukane głowy, bo robimy w myk i pomysł gotowy O siedzeniu w domu nie ma mowy! To sztuka wykorzystać czarodziejski dym i żyć z nim Nigdy nie zrozumiem tych, co biorą hurtowo dragi Na otoczenie nigdy nie zwracają uwagi Kiedy ktoś mu splunie w twarz, to nie ma odwagi Się bić; pęka cienka nić między Tobą, a światem Pamiętasz, wtedy latem mama Ci dała dużo kabony? Wszystko przejebałeś, bananowcu pierdolony! Włodek, Viencek, Kacza, Robson - z nich bierz przykład! A teraz o dragach zapodamy Ci wykład: Pamiętaj! Nigdy nie wal prochów, wal kwasy po trochu. Pamiętaj, pamiętaj! Nigdy nie odmawiaj grubego blanta, gdy dealujesz, bierz fanta Wierz, albo nie wierz - mistyczna recepta jest w Klimie Możesz być w moim Klimie, jeśli chęć na proszek Ci minie Respekt dla Ciebie, jeśli jesteś zielony Pierdol inne dragi, pal jointów tony Mistyczna mentalność zawinięta w bibułę Dla wszystkich zjednoczona Europa, dla wszystkich Palaczy nowa era tłumaczy, jak przetrwać w betonowej dżungli Wysłuchaj Mistic Molesta kumpli [Włodi & Klima] Dla wszystkich przykozaczonych kozaków - kontroluj się! Dla wszystkich lamusów - kontroluj się! Dla wszystkich narkołyków - kontroluj się! [Kacza] Bo my to pierdolimy, nas to nie dotyczy Bo blanty nie przeszkadzają w niczym [Włodi & Klima] Dla funkcjonariuszy - kontroluj się! Dla wszystkich, co nas męczą - kontroluj się! Dla wszystkich, co ściemniają - kontroluj się! [Kacza] Bo my to pierdolimy, nas to nie dotyczy Bo blanty nie przeszkadzają w niczym Kontroluj się! [Tekst - Rap Genius Polska]