LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Soux Mortuarium - Cmentarny Playboy lyrics

Verse 01

Jestem jak wenera, za bardzo się wczuwam
Radośnie gwałcę zwłoki, po czym przemawiam do trupa
Co robię? Rucham! A po co? To nie wiem!
Lubię chłód twego ciała, na moim naplecie

Co powiesz skarbie? Jesteś dziś bardzo rozmowna
Twoje przyjaciółki larwy, ładnie głaszczą mnie po jądrach
Mamy wspaniałą orgię, przy kolorowych zniczach
Nie oddychasz!? Ohh... Twa nagość mnie zachwyca

Masz go w sobie, a on twardo sterczy
Kiedy wchodzi w ciebie ty nie narzekasz i nie jęczysz
Świat jest piękny! Wciąż powiększam swą kolekcje
Mam w czym wybierać, w końcu choruję na erekcje

Rozkopuję grób aktorki, piękne owacje na stojąco
Nie klaszczę rękoma , ostro napierdalam moszną
W przód i w tył, w przód i w tył
He, he, He... Ciało obraca się w pył

REF:

Jestem Cmentarnym Playboyem!
Wszystkie dziewczynki są moje!
Kiedy gruszysz sobie w chacie
Wytrzyj grzyba nekrologiem

Cmentarny posuwacz, bo tak o mnie mówią
Weź to poczuj, moje króliczki to lubią

Verse 02

Jestem jak twoja stara, bo też mam chuja
Okiełznane zwierzę, Alleluja!
Z chujem bez mózgu, w grobowcu, nie w łóżku
Po ciemku jadę jak kadłubek na wózku

To kurwa jest luksus, wyczuwam przerwę
Otwórz się przede mną, skarbie zanim wejdę
Kremuje te zwłoki jakbym pracował w Nivea
Pewna sztywna atmosfera jak u więziennego cwela

Seans, Harry Potter i armata w spodniach
Rozgrzany Fredo, kąsa jak anakonda
Wtyczka w kontakt, skurwysynu poczuj magię
[Lyrics from: https:/lyrics.az/soux-mortuarium/-/cmentarny-playboy.html]
Przyrost naturalny, nigdy nie stawiam na viagrę

Spuszczam się do urny, zwęglonych dziewic
Twój ukochany, wyjebany, krematoryjny dziedzic
Świat jest piękny jak twój przebieg na ręcznym
Bez gumy z tym próchnem, czuję się bezpieczny

REF:

Jestem Cmentarnym Playboyem!
Wszystkie dziewczynki są moje!
Kiedy gruszysz sobie w chacie
Wytrzyj grzyba nekrologiem

Cmentarny posuwacz, bo tak o mnie mówią
Weź to poczuj, moje króliczki to lubią

Verse 03

Jestem jak nekrofil, napadam na kostnicę
Podbijam do recepcji, pytam czy mają dziewice
Czuję chłód, czuję wzwód, dźwięk pracującej chłodni
Jak każdy mężczyzna, fantazji płodny

Mogę być jak Hitman! Seryjny Morderca!
Seryjny ruchacz, wjeżdża przez pochwę do wnętrza
Jak polska kolej, mam tendencję by się pieprzyć
Proszę państwa, twardy chuj, wjeżdżam na tor przy peronie pierwszym

Zapycham wszystkie dziury, i to jest piękne
Wbijam chuj w twój otwór, czarny niczym węgiel
Ślicznotko! Popatrz w gwiazdy, ten wieczór jest nasz
Chwytam obie piersi, po czym spuszczam się na twarz

Cmentarz komunalny, jestem sławny wśród zmarłych
Tu masz pierdolony artyzm w wykonaniu nekromanty
Drogi słuchaczu morał tej historii jest prosty i ubogi
Od dziś! Z chujem w łapie czekam tu na twoje zwłoki

REF:

Jestem Cmentarnym Playboyem!
Wszystkie dziewczynki są moje!
Kiedy gruszysz sobie w chacie
Wytrzyj grzyba nekrologiem

Cmentarny posuwacz, bo tak o mnie mówią
Weź to poczuj, moje króliczki to lubią

Correct these Lyrics