LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

PRG Areczek - Jarabi lyrics

[Zwrotka 1: PRG Areczek]
Raz raz smażymy tu canabi canabis
Dziś płonie praski szit
Bit rozpalam to bandą
Jak słoneczne lato bez chmur jest cool
FIFA dwa zero jeden pięć życia chęć leszczu
Bo nie potrzebuje deszczu leż tu
Blant to mania bania rozpalania
Blant to holiczne przekazy obrazy wyrazy
Twarze uśmiechniętej z naszej ziemi świętej
Wyrasta tego więcej pal to pal to pal to prędzej
Zielona mery z pakamery wersy piszą sie same
W imię bucha ducha amen w szkole niejedną naganne
Za trzy tone wyjarane lecz nie miałem przejebane
Bo miałem wyjabane co jaja faja na czoło i zgraja tło
Wypełnione dymem tak korytarze smarze twarze
Tak to czuje tak to wyraże że lepiej jak w samarze
Ma ziom kilka jażysz jaże leży a ja ją rozpalam
Uspokoić się pozwalam i wyzwalam z siebie zieloną muzyke
Z dala od codziennych zmagań moc co noc płynąc schodząc
Nastukany o rany znowu zbąblowany o tej pani
Jarani raczą sie śmiechami a mi nie chce wcale sie przestawać
Nie będe udawać że nie jaram się tym
że nie płonie tu dym że nie zwalczam nudy
Pokruszone grudy siła północ rejon
Niech się śmieją razem z nami
Nabij nabij to jarabi
Nabij nabij to jarabi jarabi jarabi jarabi

[Zwrotka 2: Zabi]
Nabij nabij to jarabi jarabi zwab i na weed
Zawiń na bit izolacja do hasz kabin
[Lyrics from: https:/lyrics.az/prg-areczek/solo-3/jarabi.html]
Każdy łzawi każdy śmieje nikt nic nie wiem nikt nie palił
Krusz to znami jeśli bawi Cie że to zajebie mocno
W jedną albo drugą mówisz elo albo kosmos
Przestępstwo trzeba być popierdolonym
Takie samo przestępstwo jak przejadziesz na zielonym
Trafiony trafiony zatopiony
Na bity skręcony czysty i spalony
Holandie na balkonie mam bilet pamięciowy
Odlotowy w jedną strone bo nie jestem tam na stałe
W drugą już nie lece coraz niżej lodowanie
Dojebane jaranie nie mogłeś lepiej trafić
Inne nam nie znane górna póła pierwszej klasy
Ananasy i canabis bis bis daj zapasy
Bleta nasyp zacznij kręcić rozpal tak bez końca klasyk
Każdy o tym nawinął wiele razy bardzo dobrze
Zabroń to zapale i powtórze jeszcze głośniej
Proste zrobie Ci na przekór
Powiesz że to śmierć bede palić nie brać leków
Lęków kilka jeden wielki nie zmieniam swej doktryny
Otwarte umysły zamknięte dla debili
W takim razie skoro tak ten track nie jest dla Ciebie
To narazie pytań brak my robimy to dla siebie
Robimy to dla siebie
Robimy to dla siebie
Dla siebie dla siebie
Robimy to dla siebie
[Refren: PRG Areczek & Zabi] (x2)
Niech się śmieją razem z nami
Jarabi jarabi
Smutek z nami zabij
Jarabi jarabi
Niech ta nuta sprawi że uśmiech sie pojawi
Blanta z nami zawiń jarabi jarabi [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Correct these Lyrics