LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

PRG Areczek - Pamiętaj, że warto lyrics

[Zwrotka 1]
Choćby kurwa się waliło i waliło grunt się sypał
A diabeł chodź niechciany znowu z tobą się przywitał
To za wszelką cenę omiń przypał przecież masz głowę
żeby zrobić to tak by ci nie wyszło na chujowe
Ulice to przesłanie służ w dogodnym środowiskiem
Kontroluj swoje ruchy by się nie stać pośmiewiskiem
Zapoznaj z lodowiskiem krok za krokiem kroczysz
Pamiętaj że warto może nic już nie przeoczysz
Nikt doskonały nie jest nie same super laty-wy
Nie ma co gadać człowiek znowu co by było gdyby
Bo bez kitu lecą szyby a gdy się człowiek spieszy
To diabeł cieszy japę weźmie nie jedną gapę
Prg praski raper chodź leżysz tak bez rady
Samotny ogłuszony załamany nieporadny
Cztery ściany wyjebany wiara uszła z twoim życiem
Podnoś się ziomek bardzo warte jest przeżycie
Ja to chce żyć ty chcesz wypierdolić pętle
Chcesz być odważny lecz tchórzostwo nie jest piękne
Pamiętaj ze warto co dla ciebie jest tu cenne
Bo ucieczka z tego świata zamarzę cię jak lejne
Zrozum po co rozum jak go masz spojrzysz sobie w twarz
Warto wierzyć w to ze rade dasz chociaż dosyć masz
Jeszcze wiele pozytywnych rad to dla ciebie brat
Niespisanych zasad no i ma po co kłodzina'
Warto wierzyć w to ze znajdziesz gdzieś swoje słowa nieś
Dookoła nie potrzebna rzeź co twoje weź
życia nie przywrócisz wiary tak rozumiesz? a jak
Prawda cała w życiu a nie w snach życia smak
[Lyrics from: https:/lyrics.az/prg-areczek/solo-1-solo-2/pamietaj-ze-warto.html]

[Zwrotka 2]
Czasami tak się zdarza że kogo kopnie gospodarza
Zdarzą się też spotkać kogoś o wielu twarzach
Nie jestem tu po to by pouczać dawać lekcję
Pamiętaj że warto czasem zrobić selekcje
Do własnej trumny nie dobijaj sobie desek
Szanuj to co masz nie bądź francuski piesek
Do przodu idź staraj się brać całą kiś
Tylko ze byś się nie zgubił nie spłonął jak liść
Trzeba żyć trzeba żyć chociaż była w krwie już wścieklizna
Wszystko chuj wie jak pytań brak? mielizna
Warto warto już nie jeden biegał z nartą
Prawie już chciał połknąć całą zawartość
Warto nosić w sercu wartość która fundamentem twoim jest
Nie zgub się w tym labiryncie nie zgub czegoś czego bronisz
Warto z biedy się wyzwolić na upadek nie pozwolić
żeby nie spaść z tego gruntu na którym stoisz
życia przecież się nie boisz pisze rap to lek dla uszu
W moim mieście ukochanym życia miejskim buszu
Warto uwierzyć w siebie farmazony to jebie
Tracisz twarz fajnie masz jeśli chodzi o ciebie
Szczere słowa ode mnie do okola niepewnie
Weź nie podkuj się jak balon który nagle pęknie
Kurwa jego mać wariat spójrz prawdziwe realia
Nikt nie wchodzi w nasze życie nie potrzebna kanalia
Rap w ogóle nie zwalniam tlen niezbędny uwalniam
Kruszę kruszę bo tak muszę dym i dym i palarnia
Nie zajebana Narnia prawda wszystkich ogarnia
Północ rejon grupa PRG twarzą w twarz trzym się wariat [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Correct these Lyrics