LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

PMM - Moi ludzie są tu lyrics

[Zwrotka 1: Głowa PMM]
Słucham Nas'a Live is good, kurs HollyŁódź
Dwa kroki w przód i już czuję groove
Moje crew, ma deja vu plus ciężki powrót
Rano znów kac i helikopter w ogniu
Głowa wielbiciel topów w każdej postaci
Nie zapomnij zważyć i nawiń ile zapłacić
Rarytasy w garści, euforia na wieczór mi pasi
(tu mam haszysz), super poproszę dwa razy
W sklepie zanim zagramy z nami Bielany
Mistrzowski Manewr same pocieszne dranie (jedziemy dalej)
Patrzę po sali, nasi od flachy już wstali
Czekaj jednego mi nalej, tak dla równowagi
W dłoni pali się majk, Tyson jak Sean Price
Modnisiów trafia szlag, tłum tańczy pogo
Jeśli nas znasz pamiętasz Boogie Down w Soho
Para płonie, b-boy jest w środku, robią koło

[Refren: PMM]
Moi ludzie są tu, od początku sali bas się niesie aż na końcu
Parkiet stanie w ogniu, jeśli jesteś gotów, chodź tu
Zabierz swoich ziomków
Kobietę, rodzinę, od początku
Moi ludzie są tu, nie zostali w domu, robią hałas
Trzęsie się podłoga a ochrona ma zawał
Na granicy prawa, ten kto się tu znalazł!

[Zwrortka 2: Wężu PMM]
Daj mi bit, niech Polska ma ubaw
Jak na filmach Spike'a Lee, w nocnych klubach
Jazz w wolnych chwilach, jeszcze więcej bluesa
Ekipa co wjeżdża z szyderczym uśmiechem na ustach
Melanż przy butlach, sam do mnie się przyturlał
Choć czasem mnie to wkurwia, znów żem się nabutlał
Za tydzień wyjazd do studia, wtedy będzie czas na pracę
Póki co z Erosem WWA schlewamy się na klatce
Póki mam siłę się bawię, przesiadujemy w tych stronach
[Lyrics from: https:/lyrics.az/pmm/zatrzymac-gniew/moi-ludzie-sa-tu.html]
Z flaszką zdawało mi się, że mówiła do nas
Polski Mistrzowski Manewr bez słabych weekendów
Wśród mord, najlepszy sort, brechtamy z boysbandów
Hermetyczny zespół wariatów w jednym miejscu
To nie crew co się tu poznało przez facebook
Muzyka na klub, kłóda na dziób, bas słyszysz w przejściu
Wężu, Pomorzany, Centrum, jesteśmy na miejscu

[Scratches/cutz: DJ Haem]
Dla moich ludzi

[Zwrotka 3: Ero]
JWP PMM oto kolejna odsłona
Wpierw polej ziom, a potem jest kolej na gibona
Z Wężem i Głową znamy się już lat parę
I nie TV lecz ulica mówi mi kto ma talent
Szybszy niż Speedy Gonzales, pojebany jak Steve-O
I lepiej byś miał zeza jeśli patrzysz na mnie krzywo
Idę na żywioł z rymem twardym jak młotek
Fajnie, że jarasz się kotek, ale nie róbmy se fotek
Mam dziś ochotę na chillout, nikt się nie spina
Ekipa przy nas, mordeczki z Bielan i Szczecina
Dym jak z komina, ktoś przyniósł tu dobry indoor
I wiem, że jak nie wyjdę stąd z tą to wyjdę z inną
Nie jestem gnidą, więcej robię niż mówię
Gdy wychodzimy jest widno, my to ostatni w tym klubie
Tak jest, tak lubię je, cały czas mam w czubie
Kolendy z nami, zapamiętasz nas mule!

[Refren: PMM]
Moi ludzie są tu, od początku sali bas się niesie aż na końcu
Parkiet stanie w ogniu, jeśli jesteś gotów, chodź tu
Zabierz swoich ziomków
Kobietę, rodzinę, od początku
Moi ludzie są tu, nie zostali w domu, robią hałas
Trzęsie się podłoga a ochrona ma zawał
Na granicy prawa, ten kto się tu znalazł! [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Correct these Lyrics