LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Mam Na Imię Aleksander - Insomnia. lyrics

[Verse 1]
Potrzebuję snu, powieki ważą ponad tone
Niepotrzebne setki słów, ciągle w mojej głowie
Kofeina to grzech, znikła ostrość gdzieś i jakość
Hipis naszych czasów, dzieci kwiaty tato
Kim jestem ja? W basenie ludzi nie znacze nic
Moja wędrówka życia, jestem Yang czy Yin?
Hotel złamanych serc, co noc kończę w nim
Już myśli mi się pieprzą z byle czym #Charlie Sheen
Nigdy nie jarał mnie Playboy, nie byłem nigdy Playboyem
Codziennie pachnę Playboy, PS3 nazywa mnie Playboyem
Przytłacza mnie to jednoosobowe widowisko
Sny czynią nas ludźmi, nie śpię kolejny dzień - przykro
Wszystkie światła na mnie, scena, kurtyna, gram unplugged
Wiesz jak dużo widać ze sceny, a widzę tylko to co znam
Pozwól mi spać, pozwól mi śnić
Pozwól mi marzyć, pozwól mi być
Pozwól mi mówić, daj mi ten głos
Zakończ to wciśnij : stop!

[Hook]

Pozwól mi spać, pozwól mi śnić
Pozwól mi marzyć, pozwól mi być
Pozwól mi mówić, daj mi ten głos
Zakończ to wciśnij : stop!
[Lyrics from: https:/lyrics.az/mam-na-imie-aleksander/-/insomnia.html]

[Verse 2 : Mam na imię Aleksander]
Pozwól mi śnić, nadzieje co kruche są jak porcelana
Lub zapal mi znicz, nie, nie chce żyć snami tylko do rana
Mam dusić krzyk, nie chcę, wolę dokarmiać tu epilepsje swoją
Uparcie tworzę tą lepszą wersje co noc
A jedyne, co robię, to zwalniam metronom
Pod osłoną nocy, tlą się nadzieje i papierosy
Te wizje mało stabilne jak polski złoty
Ale w końcu wyjdzie mój sen proroczy
Jak się potoczy mój dzień - nie wiem
Ale noce zagarniam dla siebie
Co będzie potem nie istotne, bo wie
że wraz z moim głosem to szybuje po niebie
Nawet jak to krzyki we śnie
A na co dzień jestem niemy jak deszcz
To nie zabrania mi biec po horyzont
Bo jeśli gdzieś jest kres to tylko na żywo...


[Bridge]
Call boy, Call girl
Love Game, Love Way
I got a chance, I gotta love
I got a hope, I gotta live
Awake when I'm asleep
When I fall asleep...

Correct these Lyrics