LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Larwa - Wycinanki lyrics

[Refren]
My wycinamy wycinanki rymów
PDG kartel, skurwysynu

[Zwrotka 1]
Rymy tłuste, aż leci ślina, skacze adrenalina
Gural zaczyna, chyba zrzedła ci mina
PDG Kartel to moja rodzina
Rym kolosalny jak wielki mur w Chinach
Gural - rymów maszyna dalej pocina
Jak pociąg na szynach, żaden typ się nie zacina
Chcesz mnie zatrzymać? To chyba kpina, przeginasz
Tu się zgina pierdolony dziób pingwina
Tekstów kombinat, liryczna kabina
Me życie tkwi w rymach, to ma hemoglobina
Nie moja wina, że los jest jak angina
Groźnie się kończy, choć niewinnie się zaczyna
Chcesz blichtru i śmiechu, to idź do kina
Świat jest gorzki jak chinina i kwaśny jak cytryna
Proste, oryginał to oryginał
Poczułeś klimat? to wypierdalam finał

[Refren] [x2]

[Zwrotka 2]
Jak tygrys chętnie bym cię stąd wygryzł
Mówi Gural, krzywy zgryz i co ty na to?
Sceny gladiator, [?] śmieci jak wentylator
Zawał plus zator, za to 'bzz' jak paralizator
Tnę jak DJ Kato, hip-hopowy raport
Skuteczny jak predator, wkurwiam jak [?]
Ulicy komentator, jak Rafi ziela degustator
Rymu kombinator, stylu imperator
Bitu punktator, mikrofonu dominator
Jakoś gra to, tnę jak sekator, i co ty na to?
[Lyrics from: https:/lyrics.az/larwa/-/wycinanki.html]
A to bardzo ciekawe, gdy mam jakąś sprawę
Wykładam kawę na ławę, dalej kręćmy zabawę
Kręćmy bibę, lejmy piwem, słowa prawdziwe, płyną mi z ryja leniwie
Nie wiem jak, sam się dziwię i wiem jedno na pewno
Drewno spłonie, ten ogień rymu da znać o sobie
Bo powiedz co myślisz teraz ty, rymów kadzidłem kadźmy, radźmy
W nocy jak ćmy błyszczmy, aż dostaną zaćmy
Skurwysyny, DonGuralEsko z PDG rodziny

[Refren] [x2]

[Zwrotka 3]
Ej co się patrzysz, nie lubię się płaszczyć
Z kim mam zaszczyt? Rymy same lecą z paszczy
Fan zielonych chaszczy z betonowej baszty
Niech każdy patrzy, jaki jestem straszny
Jaki nieopatrzny dowcip niesmaczny
Flow nieudaczny, a styl pokraczny
Hmm, popatrzmy, rym tłusty, aż smaczny
Ten wzrok, synu, jest chyba jednoznaczny
Daleko ci do mnie, synu, jak stąd do Gruzji
Wypierdalam pociski rymów niczym uzi
To nie szampan, nie dziwki, nie koks, nie jacuzzi
To podziemny music, rym dla moich ludzi
To wie każdy kuzyn, wie każdy kolega
Rymy wkręty jak Sega, jeszcze dużo chleba
Jadowity jak ameba wtedy, kiedy trzeba
Atakujesz? Bum, gleba, uuu, co za zjeba
Spadam z nieba ka-boom jak meteor
GRU gloria, a inne [?]
Gural i bit niczym Julia i Romeo
Wtopiony w tłok jak pierdolony kameleon
Podziemny panteon, tam czczony podziemia demon
Gural solo, [?], nie wideo

[Refren] [x6] Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska

Correct these Lyrics