LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Larwa - Mexyk lyrics

[Zwrotka 1: Kaczor]
Tak! Gracz z numerem pierwszym, sprawdź to!
Chcielibyście abym przestał? Nie ma mowy! PDG yoł
Tak tak pierdolony mexyk zrobię! Puszczę to w obieg
Tylko dla prawdziwych graczy nie dla piszczących kobiet!
Kim jest prawdziwy kacz...dla mnie to taki człowiek
Który pojedzie ostro, prawdę też w oczy powie prosto!
Nawijam dalej, lecz to nie spowiedź
Kaczy prawdziwy raper synu, a nie rapowiec
I rap gram nie rapa uwaga to napad
To PDG mafia przypuszcza atak jestes na nie trzy nata skomplikowany niż w karate kata
Ja jestem z tego znany, ze nie słodki jak cukrowa wata
I nie wiotki jak szmata co się sprzedaje w ratach
Nie nie jestem taki to z pdg chłopaki
A ten rym nie jest słaby jak z gibsonem znaki
Nie dajesz rady synu to lepiej drzyj stąd laki to pdg styl

[Refren x2: Kaczor]
Wyprowa teraz flaki gracz z nr1
Najlepszy z najlepszych
I w slangu tutejszym napisane teksty
A tym rymem na tym bicie zrobię pierdolony mexyk yoł

[Zwrotka 2: Kaczor]
Co robi kaczy pytacie ? z nami chcieliście, macie kaczy to jeden z tych ,których skrycie podziwiacie, jeden z tych których bluzgacie w prasie, a sracie w gacie gdy na ulicy mijacie
Choć gówniane pojecie macie o moim stylu, o moim rapie, o mej technice. W tym temacie za często się wypowiadacie
A sami przecież szczekacie jak ta kulturę kochacie
A ja w studiu, czy na chacie rymów kolejna sesja
Bo to jest dla mnie ważne jak dla południowca sjesta
[Lyrics from: https:/lyrics.az/larwa/-/mexyk.html]
Jak dla DG-eja jego wers, tak synu nie mogę przestać synu
Bez rymu żyć nie mogę, synu
Tu rym nałogiem i że tak powiem
Muszę to robić, jak brus musiał rozmawiać z bogiem
Nie karierowicz jak w " gdy z manikodem"
Nawijam ulicznym kodem ,gracz z piekla rodem
Znowu rymy hardkorowe, taki właśnie żywot wiodę
Chleje mineralna wodę, swego czasu wisky z lodem
Choć to czasem okazuje się nie zdrowe
I wybuchowe jak balety sylwestrowe

[Refren x2: Kaczor]

[Zwrotka 3: Kaczor]
Wchodze hardkorowo taki zawsze mam cel
Sieje spustoszenie jak tajfun izabel
I nie żaden fajfus nie tyka tego szajsu
To nie są 2 dowcipy i jedno hajku
To Gracz z numerem 1 gracz o twardym karku
Który nie ugnie się pod krytyki naciskiem
Bo tu Usta są bronią synu, a rym pociskiem
To pdg styl teraz wślizgiem wchodzi tu łatwo faul
Więc uważaj na nogi, jak kiedyś blau
Teraz nadal poznańskie bractwo rymów
A ja nie wyglądam jak rapujący prymus , nie szukam tez na przymus gównianych znajomości pierdole takich gości wole tych kilku co na co dzień bez litości w świecie co drugi pości z przymusu
Używam kartki i tuszu i na kolejnym arkuszu jadę popieram sagę kawę na ławę kładę bo mam to we krwi pdg kaczy jeszcze bardziej wściekły jeszcze bardziej wściekły kto?
Gracz z numerem jakim??

[Refren x2: Kaczor]

Correct these Lyrics