LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Kroolik Underwood - Nie Umiemy Żyć Ze Sobą, Nie Możemy Żyć Bez Siebie lyrics

[Zwrotka 1: Bezczel]
Nie umiemy żyć ze sobą, nie możemy żyć bez siebie
Dobrze nam bywa bez siebie, ale ze sobą jak w niebie
Jesteśmy dla siebie, jak chiński znak równowagi
Coraz bardziej jestem pewien, że los dobrze nas zaprowadził
Nie możemy istnieć bez siebie, jak bez nocy dzień
Jak bez ciemności światłość, jak bez życia śmierć
Wiem, że rany na sercu przeze mnie zadane się goją powoli
I wiem, że to boli, Ty jesteś moją ostoją i chociaż nasze życia
To walka dwóch różnych światów
Moje życie bez Ciebie byłoby, jak ogród bez kwiatów
Ja czasami przy Tobie czuję się, jak niemowa
Bo w słowniku nie ma takich pięknych słów, żeby Cię zdefiniować
I nawet wszystkie razem wzięte komplementy świata
Są za brzydkie, żeby kogoś takiego nimi oplatać
Jesteś cudem natury, moim natchnieniem
Moją muzą, moją weną, moim przeznaczeniem

[Refren: Kroolik]
Pomimo mych wad wciąż mnie kochasz bezgranicznie
Jesteś jak rzadki kwiat w ogrodzie botanicznym
Tak wiele bym dał, by wymazać wszystkie krzywdy
Te złe wspomnienia stłamsić gdzieś, a zostawić te najlepsze

[Zwrotka 2: Bezczel]
Za każdym razem, kiedy Ty przeze mnie płakałaś
To jakaś część mojego serca jakby we mnie pękała
Awantury, wyprowadzki, ciche dni
Sytuacje, których tak naprawdę nie powinno być
Za które siebie winie, zrobiłem Ci tyle złego
Zobaczysz żal minie, po prostu trzeba czasu do tego
[Lyrics from: https:/lyrics.az/kroolik-underwood/-/nie-umiemy-zyc-ze-soba-nie-mozemy-zyc-bez-siebie.html]
Nie mogę sobie wybaczyć niektórych rzeczy, uwierz
Choć wiem, że ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy, co mówię
Wiem, że trudno wymazać przykre wspomnienia
Są bolesne, jak spacer na boso po rozżarzonych kamieniach
Choć nie raz nie doceniam, jakie mnie szczęście spotkało
Przetańczyć z Tobą noc całą chcę, dla mnie jeszcze to mało
Bo tak jak Twoje feromony żadne Coco nie działa
Jesteś pięknym motylem uwięzionym w kokonie ciała
Kocham Cię nad życie i mogę Ci to mówić co dzień
Na żywo, na płycie i przy ołtarzu pod Bogiem

[Refren]

[Zwrotka 3: Bezczel]
Za każdym razem rozchodzimy się, by do siebie wracać
Jeszcze zanim się skończy kłótnia, ja już chcę Cię przepraszać
Mam trudny charakter i jestem tego świadom
Bardzo chciałbym na muzyce zarobić nam na rodzinę, na dom
Jeszcze będzie czas, zobaczysz odwróci się karta
Każdy dobry człowiek w życiu w końcu musi mieć farta
Jeszcze będzie dobrze, uwierz, ja to wiem
I czuję, że zakochuję się w Tobie z dnia na dzień
Coraz mocniej, pójdziemy na spacer, usiądziemy w cień
Będzie tak cudownie, jakby to był tylko piękny sen
Jesteś dla mnie jak tlen do życia potrzebna
Nawet wtedy, kiedy bywasz dla mnie taka wredna
Jesteś jedynym przyjacielem, który nigdy nie zawiódł mnie
Gdyby nie Ty pewnie już dawno bym zatracił się
I gdzieś tam wysoko przeznaczenie jest nam pisane
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, amen

[Refren] Tekst - Rap Genius Polska

Correct these Lyrics