Balladę kładzie się na sercu, Ballada jest rodzajem ptaka, Ballada chwile trwa nie więcej, Byś zdążył westchnąć i zapłakać. Podarowana kiedyś wstążka, niesiona wichrem stara gałąź, ślad co pozostał po obrączce i chwila kiedy zrozumiałaś. Na śmiech i żal, na strach i ból, ballady ćwierć, ballady pół Zmęczona próba bycia sobą podarte listy z nadziejami, koń wędrujący polną drogą, wszystko być może balladami. I jakiś park i czyjaś ręka Cyganki szczęście z niej wróżyły Zaduma nasza i udręka sprawy co były i nie były. Na śmiech i żal, na strach i ból, ballady ćwierć, ballady pół