Patrzę w swoją twarz Rozpoznaje ruch mych dłoni Widzę mnóstwo skaz Używam ich jak własnych broni Nie mam szans By walczyć sam Potrzebuję was Potrzebuję was Nie mam szans Potrzebuję was Nie mam szans Potrzebuję was Niepewność w moich snach
Tłumaczy mi jak bardzo chore Rodzą się za dnia Pragnienia które sam wybiorę Nie mam szans By walczyć sam Potrzebuję was Potrzebuję was Nie mam szans Potrzebuję was Nie mam szans Potrzebuję was