LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Gastrojan - Na miarę lyrics

Na miarę

Zwrotka 1

Głupie szlaufy przewijają się przez mój żywot jak filmy
Daje im max 3 gwiazdki, za biusty i za tyłki
Czuję się jak krytyk i nawijam podbity
Choć lekko podpity pysk nie tracę formy przy tym
Loonatic robi tyfy tyfy mam łeb poryty
Więc biorę papier ścierny w łapę robię szlify
Jestem Dottore w swoim smutnym mieście zawsze
I prędzej zginę niż będę żyć jak ktoś sobie zachce

Refren

Idź się zaszyj gdzieś
Jak chcesz mi mówić ze
Ja Jestem twoim tłem
Chce pejzaż mieć

Zwrotka 2

Mam setki zwrot w szufladce przed sobą inspiracje
Lil Dicky gra w słuchawce i nie mam żadnych zmartwień
Robię se rap jak dawniej bez ciśnień jak zapragnę
To strumień idealnej wody na mojej twarzy rankiem
Spragniony sukcesów młody Jan robi pokaz
[Lyrics from: https:/lyrics.az/gastrojan/-/na-miare.html]
Kształtuję nowe twory jak epoka lodowcowa
Model ze mnie marny bo nie umiałbym schować
Uśmiechu który jest wynikiem nagranego sztosa

Refren

Idź się zaszyj gdzieś
Jak chcesz mi mówić ze
Ja Jestem twoim tłem
Chce pejzaż mieć

Zwrotka 3

To Trzecia zwrotka kotek jak lecę samolotem
Rozwijam skrzydła potem jebie mój sweter o nie
Kiedy ziomek wjeżdża mówię Andone No i siemka
W trumnie czuje się jak w trumnie 3 sekundy no i spieprzam
Sprawdź te folołapy z życia wzięte, robię benger
Dajcie mi swoje łapy jak wybranka serca kiedyś będzie trochę czule potem już mnie nie znieczulisz mała
Boś na miarę każdego zaszyj vitę wiara dużo znaczy nara

Refren

Idź się zaszyj gdzieś
Jak chcesz mi mówić ze
Ja Jestem twoim tłem
Chce pejzaż mieć

Correct these Lyrics