(Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego, a może nie koniecznie?) (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego?) I: Szkoda, że nie potrafię śpiewać, a szarpać nerwy. Wybacz Ci nie pokażę nieba jak tarcza z zebry, nie znam algebry, nie liczę tu fanów, nie zmienię swego ja niczym Albert Camus. Tu zawsze po śniadaniu świeże loopowanie bębnów, nie znam się na perkusji, lecz zaufałem sercu, nie należę do mędrców, nie posiadam charyzmy, tak i by gadać w tym miejscu i okradać naiwnych. Z dala od willi drzwi pod blokiem otwieram, choć jeszcze nie mam okien z widokiem na ocean. Nie chcę umierać, z tą świadomością, że jedyne co widziałem to ten blok ziom Nie ufam fachowcom, choć też się nie znam panie nie ufam im, bo mówią mi to zbyt skomplikowanie, to kit z oparkowaniem, zamiast wiedzy talentu, ciągłe spekulowanie, kosztem ziemi i sprzętu. Nie chcę mieć władzy chamskiej popularności, choć wszystko może się wydarzyć, nie znam się na promocji, nie potrafię skakać, nie potrafię leczyć, nie potrafię tańczyć, a cieszę się z małych rzeczy. Ref: Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w proroctwa, franki, dolary, funty, euro na kontach, to nie Armani, a retro po kosztach, nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam! (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego, a może nie koniecznie?) II: Wybacz Ostry to nie ten, co kocha szkołę też nie jestem piękny, niczym Sophia Loren, ej zobacz ziomek! To Rap od biedy, bo nie stać mnie nawet na Dodę, czy majtki Celine Dion, zresztą Dody bym nie chciał,
po co mi pierdolnięta głupia jak z buta podeszwa, przestań, moje życie prywatne, to nie biznes i forsa, nie to co mieć wydziabane na piździe "Radosław". Nie jestem gwiazdą jak Brodka "Brodawa" nie jęczę jak ta baba, nie przestrzegam przepisów na autostradach, nie chcę udawać, że śmiesznie nad kubkiem, w odróżnieniu od Woj**ódzkiego ja nie jestem dupkiem! Nie mam zamiaru kłamać gnido jak ty, nie chcę by MTV zrobiło mój klip (solaci???) Nie chodzę na party, W Rap nie jestem trendy, nie lubię gwiazd, i pieprzę złote zęby! To nie domek na prerii, a Bałuty i Polska, jesteś niepewny tu możesz w jape dostać, chuj mnie Piotrowska te puby i knajpy, nie chodzę po klubach nie mam zabawy jak Ty, nie chcę się skarżyć, czy innym przeczyć, nie jestem fajny, a cieszę się z małych rzeczy. (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) Ref: Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w proroctwa, franki, dolary, funty, euro na kontach, to nie Armani, a retro po kosztach, nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam! (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego, a może nie koniecznie?) Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w proroctwa, franki, dolary, funty, euro na kontach, to nie Armani, a retro po kosztach, nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam! (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego, a może nie koniecznie?) (Kiedyś w przyszłości, a może się trafi jeszcze coś innego?) (Kiedyś w przyszłości, może się trafi coś lepszego, a może nie koniecznie?)