Światło nosisz je w sobie Pozwól mi choć raz przy nim znowu ogrzać się Zapadam się A za mną reszta dnia Zapadam się A potem znów Wdrapuję się po snach Dokoła mrok I we mnie ciemno tak Tak bardzo W mój własny szept otulam się Wołam tu ciebie Światło nosisz je w sobie Światło nie zgaśnie choćbyś chciał Światło pozwól mi choć jeden raz Tylko jeden raz przy nim znowu ogrzać się Zapalasz mnie Powoli budzę się
W górę podnosi głowę kwiat do słońca do ciebie Światło nosisz je w sobie Światło nie zgaśnie choćbyś chciał Światło pozwól mi choć jeden raz Tylko jeden raz przy nim znowu ogrzać się Światło w sobie masz W tobie cudowny dar Światło w sobie masz Światło moje mieszka w tobie Światło nosisz je w sobie Światło nie zgaśnie choćbyś chciał Światło pozwól mi choć jeden raz Tylko jeden raz przy nim znowu ogrzać się