Jechałem sobie autem, z przyjacielem downem
Browarek w bagażniku, działeczka czeka byku
Będzie palony lolek, lasek już nie ma ziomek
Jedyne jakie były na siano mnie wyrobiły
Ubieram se czapeczkę, pod rękę biorę teczkę
Zakładam okularki, jak bym był z Małej Toskanii
Idziemy na działeczkę, palę z mambeczkę
Wchodzę już do basenu, przekażcie
Lecimy na wakacje, lecimy na działeczkę
Odpalam sobie grilla, z ziomkami mamy beczkę
Lecimy się wykąpać, lecimy smażyć kiełbę
Popalona Byca to rodzina, to jest piękne
Lecimy na wakacje, lecimy na działeczkę
Odpalam sobie grilla, z ziomkami mamy beczkę
Lecimy się wykąpać, lecimy smażyć kiełbę
Popalona Byca to rodzina, to jest piękne
Z ziomeczkami na działeczkę, lecę odrzutowcem
Dzisiaj se chilluję, dzisiaj zamulam bombę
Lecimy sobie w nie ma mieć mnie gdzie nie było
Jestem z moimi braćmi a nie z jakąś dziewczyną
Przychodzi mi, przychodzi my wypłata
Po co ja mam chodzić, jeżeli można latać?
Robimy takie disco, każdy chce do tego skakać
Nie podbijaj do składu bo w kieszeni noszę gnata
Robię duże ruchy ona tu accompagnata
Nie łapie gastrofaza ale jem sobie donata
Podbija jakaś panna i chce mnie dodać na Snapa [co?
W takim razie chyba muszę, spier...
Lecimy na wakacje, lecimy na działeczkę
Odpalam sobie grilla, z ziomkami mamy beczkę
Lecimy się wykąpać, lecimy smażyć kiełbę
Popalona Byca to rodzina, to jest piękne
Lecimy na wakacje, lecimy na działeczkę
Odpalam sobie grilla, z ziomkami mamy beczkę
Lecimy się wykąpać, lecimy smażyć kiełbę
Popalona Byca to rodzina, to jest piękne